JAK ODPOCZĄĆ NA WAKACJACH

Według sondażu Onetu z 20 czerwca, ponad 70% Polaków deklarowało zaplanowany urlop w tym roku. Z tego 45,8 % w Polsce, a 25,9 % za granicą. Niektórzy na ten zaplanowany urlop wydają całkiem spore sumy. Co siódmy Polak wyda ponad 5 tys. zł w przeliczeniu na jedną osobę. Urlop w założeniu służy odpoczynkowi, ale czy tak rzeczywiście jest? Czy 2 tygodnie w roku na Seszelach spowodują, że moje ciało wytchnie, zrelaksuje się i powróci naładowane na kolejny rok?
Według sondażu Onetu z 20 czerwca, ponad 70% Polaków deklarowało zaplanowany urlop w tym roku. Z tego 45,8 % w Polsce, a 25,9 % za granicą[1]. Niektórzy na ten zaplanowany urlop wydają całkiem spore sumy. Co siódmy Polak wyda ponad 5 tys. zł w przeliczeniu na jedną osobę. Urlop w założeniu służy odpoczynkowi, ale czy tak rzeczywiście jest? Czy 2 tygodnie w roku na Seszelach spowodują, że moje ciało wytchnie, zrelaksuje się i powróci naładowane na kolejny rok?
W książce „Do perfekcji” Vincenzo Latronico, która ostatnio mnie zachwyciła, autor opowiada o parze freelancerów układających swoje życie jako ekspaci w Berlinie. Dojrzewają, miasto się przez lata zmienia, oni próbują się dostosować i znaleźć dla siebie coraz to kolejne odmiany sensu. W pewnym momencie zaczynają podróżować. Latronico pisze tak: „Przygotowania trwały cały dzień poprzedzający wyjazd. Zaległości z pracy pozostawiały niewiele czasu na uciechę z weekendu; pogoda poza sezonem bywała kapryśna; równie trudno było ufać sieci bezprzewodowej i opiniom o knajpach. Zazwyczaj wracali do Berlina umęczeni, spóźnieni ze zleceniami.”[2]
Kto z nas nie ma za sobą takiego doświadczenia wakacji? Rozczarowanie miejscem, przekroczenie budżetu, rodzinne i przyjacielskie kłótnie. Trudno wypocząć w takich warunkach.
To jak zatem wypoczywać, żeby wypocząć? Przede wszystkim, efektywne wypoczywanie to system, życiowa struktura, a nie jednorazowe, nawet najbardziej spektakularne wydarzenie.
Wyobraź sobie, że twój oddech jest niespokojny, co chwilę słabnie, a ty musisz nabierać powietrza haustem, żeby odczuć dopływ tlenu. Jeden haust da chwilowe napełnienie płuc, ale za chwilę, kiedy zapomnisz o oddychaniu, będziesz potrzebował kolejnego haustu i kolejnego. Jednym haustem nie uspokoisz swojego oddechu. Ten oddech to metafora wytchnienia. Jeżeli nie pozwalasz sobie regularnie na odciążenie, odcięcie od kolejno generowanych i piętrzących się obowiązków, od nakładanych na siebie i na innych oczekiwań, od wszechogarniających bodźców i napływających ze wszystkich stron złych informacji, jest duża szansa, że twój organizm pozostanie w trybie stałego napięcia, które z czasem przyjmie postać przewlekłą.
Tylko jak to zrobić? Jak wyjść z błędnego koła i zacząć się relaksować? Nie ma jednej recepty i dla każdego odpoczynek będzie czymś innym.
Jak polecam codzienne znalezienie przestrzeni na ciszę. Wyłączenie telefonu, Instagrama, odłożenie wszystkiego, co zajmuje głowę. Ale taka forma nie będzie odpowiednia dla każdego. Niektórzy potrzebują fizycznego zmęczenia np. sportowego, które pozwoli na odprężenie umysłu. Ktoś by powiedział, że odprężająca jest bezczynność, ale przecież dla osób zmagających się z brakiem zajęć zawodowych bezczynność może tylko pogłębiać negatywny napływ myśli i wzmagać uczucie lęku. Odpoczynek i sposoby na wytchnienie to kwestia indywidualna. Należy jednak pamiętać, że dwoistość naszego bytu w postaci ciała i umysłu to mit. Jesteśmy jednym. Odpoczynek należy się i ciału, i umysłowi.
W książce „Sztuka odpoczynku”, Claudia Hammond[i] opisuje 10 sposobów na odpoczynek, które zostały wybrane na podstawie międzynarodowej ankiety przeprowadzonej na próbie 18 000 osób. Na pierwszych trzech miejscach jako najczęściej wskazywane, znalazły się: (1) czytanie, (2) spędzanie czasu na łonie przyrody, (3) spędzanie czasu w samotności. Warto zajrzeć do książki i sprawdzić dla dlaczego akurat te sposoby sprawdzają się na całym świecie. Zanurzenie się w opowieści, gdzie ktoś za nas prowadzi narrację życia, koncentracja na wyobraźni, poznawanie bohaterów i podążanie za ich światem nie od dzisiaj uznawane jest na wyjątkowy relaks. Odrywa nas od codzienności, wyznacza nowy rytm dla percepcji, zastępuje natłok myśli o sobie i świecie. Poza tym, kiedy czytamy, jest to czas dla nas i jest wyjątkowy. Zupełnie tak samo, jak podczas kąpieli w wannie (na 7. Miejscu) czy praktykowaniu uważności (na miejscu 10.).
Na odpoczynek przede wszystkim trzeba sobie pozwolić i to chyba jest pierwszy i najważniejszy krok. Odpoczynek nie musi się wiązać z czymś wielkim i zaplanowanym. Wystarczy codzienna praktyka oddechu, spaceru, muzyki, niespiesznego ruchu i wszystkiego tego, co wiesz, że ci służy i pomaga naładować baterię. Świadomie dostrzegaj ten czas, kiedy odpoczywasz. My bardzo często mamy poczucie winy z nicnierobienia. A nicnierobienie, błądzenie myślami, śnienie na jawie, to bardzo ważna część naszego życia. I może być bardzo relaksująca. Zmarnowany czas nie zawsze jest zmarnowanym czasem, jest bardziej naszym przekonaniem o tym, jak czas powinien być wykorzystany.
Odpoczywania, relaksowania, bycia przy sobie i swoich potrzebach możemy też uczyć się, doświadczać i kształtować podczas warsztatów prowadzonych w Intra Szkolenia. Zapraszamy już we wrześniu, październiku i listopadzie. Wybór jest całkiem spory.
Byle tylko odpoczynek nie stał się kolejnym zadaniem do odhaczenia…
Radosław Pancewicz
[1] Polacy na wakacjach. Gdzie pojadą i ile wydadzą? [SONDAŻ] – Wiadomości
[2] Vincenzo Latronico, „Do perfekcji”, Wyd. Czarne 2025
[i] Claudia Hammond, „Sztuka odpoczynku”, Wyd. Czarna Owca 2021