ZACHOWANIA NAŁOGOWE A ROZWIJANIE SAMOREGULACJI u nastolatkóW. DLACZEGO WARTO DOŁĄCZYĆ DO GRUPY?

 

Zachowania nałogowe a rozwijanie samoregulacji u nastolatków. O tym jakie płyną z tego korzyści i dlaczego warto pracować w grupie rówieśniczej opowiada Katarzyna Sokołowska – psycholog, psychoterapeutka, specjalistka psychoterapii uzależnień. 

 

 

Dlaczego udział w grupie ma takie znaczenie, jeśli mówimy o zachowaniach nałogowych?

Zachowania nałogowe u nastolatków – czy to eksperymentowanie z substancjami, czy kompulsywne uciekanie w ekrany – bardzo często rodzą się z potrzeby przynależności lub lęku przed samotnością. Dlatego to właśnie grupa rówieśnicza jest najlepszym miejscem do leczenia tych mechanizmów. W bezpiecznym środowisku młodzież może zobaczyć, że inni przeżywają dokładnie to samo, i wspólnie uczyć się nowych, zdrowych strategii reagowania na stres, zamiast automatycznie sięgać po destrukcyjne metody.

Co jest największą wartością z uczestnictwa?

Największą wartością jest rozbrojenie wstydu i izolacji. Nastolatek, który zaczyna ryzykownie używać substancji czy spędzać noce przed ekranem, często czuje się winny i „gorszy”. Zobaczenie w grupie, że inteligentni, fajni rówieśnicy zmagają się z tym samym mechanizmem przymusu, zdejmuje z nich ogromny ciężar. Daje to ogromną motywację do szczerej pracy nad sobą i pozwala odzyskać realne poczucie kontroli.

Co młode osoby skłania do udziału, a co jest barierą?

Główną barierą jest lęk przed etykietą „uzależnionego” oraz obawa, że ktoś będzie ich oceniał, moralizował lub zmusi do natychmiastowej, radykalnej rezygnacji z tego, co dotychczas przynosiło im ulgę. Skłania ich natomiast autentyczna chęć poczucia się lepiej. Nastolatki w głębi duszy doskonale wiedzą, kiedy tracą kontrolę nad telefonem czy alkoholem i szukają miejsca, gdzie bez oceniania dostaną konkretne narzędzia, jak radzić sobie z życiową presją inaczej.

Jak rodzice mogą skłonić nastolatka do udziału, kiedy sam nie chce?

Kluczowa jest rezygnacja z języka oskarżeń, np. „Idziesz tam, bo ciągle pijesz energetyki i zawalasz szkołę”. Zamiast tego warto odwołać się do empatii i wsparcia: „Widzę, pod jak ogromną presją żyjesz i jak dużo stresu Cię to kosztuje. Widzę też, że coraz trudniej jest Ci go rozładować w bezpieczny sposób. Ta grupa to nie kara, ale miejsce, gdzie nauczysz się, jak radzić sobie z tym napięciem. Zależy mi na Twoim komforcie, spróbuj pójść na pierwsze dwa spotkania i sprawdź, jak się tam czujesz”. Taki komunikat daje nastolatkowi poczucie podmiotowości.

Czy młodzi ludzie mają dziś świadomość w zakresie zachowań uzależnieniowych? Czy potrafią je u siebie / u innych rozpoznać?

Młodzież ma dziś ogromną wiedzę teoretyczną, ale bardzo niski wgląd we własne zachowania ryzykowne. Doskonale widzą, kiedy kolega przesadza z alkoholem czy grami, ale swoje własne zachowania – np. ciągłe scrollowanie TikToka w nocy czy regularne sięganie po e-papierosa w stresie – racjonalizują jako coś normalnego. Granica między eksperymentowaniem a nałogowym regulowaniem uczuć jest dla nich zatarta. Grupa pomaga im tę granicę bezpiecznie zobaczyć i nazwać.